Zostań swoim największym fanem – czyli o tym jak doceniać osobiste działania.

Byłam ostatnio świadkiem sytuacji, która skłoniła mnie do przemyśleń: dlaczego tak często umniejszamy nasze działania, pomysły i osiągnięcia. Grupa moich znajomych zapytana o to, czy potrafią pływać chętnie odpowiadała na pytanie. Opowiadali, gdzie się uczyli, kiedy to było i z czyją pomocą. Szybko zauważyłam jednak, że każdy z nich próbował przekonać pozostałych, że to w zasadzie nic takiego, a umiejętność pływania pozostawia wiele do życzenia.  Każda z osób dodała, że wcale nie pływa świetnie, że nie jest w tym dobra bądź, że „to pływanie, to takie sobie”, że „przepłyną jezioro, ale nie mają dobrej techniki”, itd. Każda z obecnych osób na wydawałoby się proste i niewiele znaczące pytanie odpowiadała z obawą i niepewnością. Akurat temat pływania był drobnostką, ale życiu niejednokrotnie w artystyczny sposób sami sobie podcinamy skrzydła.

Oto parę wskazówek jak się wzmacniać, zamiast nieświadomie odbierać sobie wewnętrzną siłę i osłabiać wiarę w siebie.

Doceniaj siebie i gloryfikuj sukcesy.

Nie ma dwóch osób o tej samej historii, dlatego tylko ty wiesz ile energii i wyrzeczeń kosztowało Cię, aby znaleźć się w miejscu, w którym jesteś. Patrz na swoją drogę z wdzięcznością. Doceniaj swoją odwagę (że spróbowałeś), swoją kreatywność (że wpadłeś na ten pomysł), swoją wytrwałość (mimo trudności, i tak mi się udało się). Twoje sukcesy zasługują na wyróżnienie. Kiedy ostatnio powiedziałeś sobie przy lustrze: Jestem z Ciebie dumny! Świetnie się spisałaś!

Sukcesem jest nie tylko otrzymanie nagrody Nobla. Są to momenty, w których osiągasz swoje zamierzone cele – wyznaczone dla Ciebie i przez Ciebie. Są to wszystkie chwile, w których przekraczasz swoje granice komfortu i robisz coś, o czym jeszcze nie tak dawno nawet nie myślałeś. Twoje codzienne sukcesy, te większe i mniejsze, czasem bardziej, a czasem mniej okazałe, osiągnięte w sprawach ważnych, ale i tych bardziej trywialnych – wszystkie one są godne świętowania. Jeśli dajesz sobie prawo do pochwał tylko wtedy, gdy Twoje osiągnięcia są monumentalne, nie tylko nakładasz na siebie ogromną presję, ale i pomijasz nakład pracy, wysiłek czy chociażby odwagę, na jakie zdobyłeś się w swoim działaniu. Bądź wobec siebie fair i zacznij doceniać swoje wysiłki każdego dnia.

Największą blokadą stojącą na drodze do osiągnięcia sukcesu bardzo często jesteśmy my sami. Nasza kultura, wychowanie, stosunki społeczne powodują, że nie umiemy mówić o sobie dobrze. Nie chwal się, lepiej zachowaj to dla siebie, bądź skromną i grzeczną dziewczynką, lepiej się nie wychylaj. Obawiamy się co inni o nas pomyślą. A szkoda, bo właśnie poprzez docenienie swoich umiejętności i osiągnięć dodajemy sobie motywacji do dalszego działania. To jak samonapędzająca się machina. Gdy czujesz, że działanie daje Ci satysfakcję i poczucie sprawczości – chcesz więcej i robisz więcej.

Nie porównuj się do innych. Porównuj się wyłącznie do siebie.

Pewnie zdarzyło Ci się zastanawiać nad tym, czy to co osiągnąłeś jest wystarczająco dobre. Czy na tle osób, które znasz jest to wynik dobry czy jedynie zadowalający. Otóż odpowiedź jest bardzo prosta. Patrząc na innych zawsze znajdziesz kogoś, kto zrobił więcej, szybciej, lepiej. Czy jednak o to w tym wszystkim chodzi?

Po pierwsze porównuj jabłko do jabłka. Nie możesz ocenić jednoznacznie czy Twoje osiągniecie było poprzedzone taką samą pracą i zaangażowaniem, jak kogoś innego. Czy mieliście te same zasoby, doświadczenia, kompetencje, czy choćby punkt startowy? Coś co dla jednych jest drobnostką, dla innych może być całkiem sporym wyzwaniem.

Po drugie nie umniejszaj swoich osiągnięć myśląc, że to nic takiego i jest tylu innych, którzy zrobili więcej czy też pływają szybciej, dalej i w lepszym stylu. Zastanów się czy nie robisz tego asekuracyjnie z obawy przed porównaniem i ewentualną niską oceną? Stawianie się obok innych nie ma większego znaczenia, bo nie wnosi nic do Twojego życia. No może jedynie frustrację, niską samoocenę i brak pewności siebie. Spoglądaj na osiągnięcia innych tylko wtedy, gdy kieruje Tobą zdrowa inspiracja. Ona jednak wywołuje całkiem inne odczucia – motywacji, zaangażowania, natchnienia do działania.

Najważniejszym miernikiem powinno być dla Ciebie porównywanie się do siebie samego: z wczoraj, sprzed miesiąca, sprzed roku. Ty w wersji aktualnej w porównaniu do Ty w wersji sprzed określonego okresu. Patrząc na siebie w ten sposób zauważasz faktyczną zmianę oraz jakość progresu, jego skalę i znaczenie.

Unikaj uległości.

Postawa uległa polega na biernym wsłuchiwaniu się w komunikaty otrzymywane z zewnątrz i bezsprzecznym podążaniu za wolą innych, z jednoczesnym ignorowaniem własnych potrzeb i przekonań. Mimo iż uleganie innym wydaje się w niektórych momentach najprostszym wyjściem, okupione jest  niestety wysoką ceną. Rodzi poczucie niesprawiedliwości, niepewności, niechęci i niskiej samooceny, a ostatecznie przekształca osobę uległą w osobę agresywną i sfrustrowaną. W towarzystwie takich emocji trudno budować swoją wewnętrzną wartość i działać kreatywnie.

Zamiast tego postanów, że będziesz wsłuchiwać się w to, czego tak naprawdę chcesz i co czujesz. Czasem chwila ciszy i moment skupienia wystarczy, abyśmy wiedzieli czy ten kolejny krok to nasza własna czy całkiem nam obca koncepcja. Bądź asertywny. Mów o tym co czujesz i nazywaj swoje emocje. Jeśli jeszcze nie pracowałeś z umiejętnością asertywnej komunikacji, najwyższy czas to zmienić. Tu wcale nie chodzi o to, by na każde pytanie głośno krzyczeć NIE. Jest to raczej sztuka pokazywania innym, jakie granice wyznaczasz i w jaki sposób chcesz być traktowany, nie wzbudzając przy tym konfliktu i agresji. Nie bój się mówić tego co myślisz. Już sama świadomość, że mówimy głośno to, co leży nam na sercu, przynosi poczucie ulgi i wolności. Robiąc głęboki oddech jesteś w stanie, zrobić większy krok. Niech to będzie krok w kierunku, który najbardziej Ci odpowiada.

Nie słuchaj doradców

Czy masz wokół siebie osoby, które wiedzą najlepiej? A może chcą Cię zmotywować komentując, każde Twoje potknięcie? Niestety zbyt często ludzie zamiast motywować starają się nam pokazać, że to za mało, że to nie tak, a my sami zapewne nie wiemy co dla nas najlepsze. Samo zastanawianie się nad słusznością tych opinii jest wyczerpujące i zabiera mnóstwo energii.

Czy interesujesz się tym co inni mówią o Tobie? Czy twoje pomysły pozostawiasz bez realizacji, bo obawiasz się jak zostanie to odebrane? Czy starasz się działać w taki sposób, aby nikogo nie urazić lub nie narazić się na odrzucenie? Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś TAK, oznacza to, że opinia innych jest dla ciebie ważna i istotna. Być może oznacza to dla Ciebie, że codzienny nastrój, dobre samopoczucie czy też poziom motywacji do działania uzależniasz od innych.

Aby to zmienić po pierwsze zaakceptuj swoją indywidualność i polub niezależność. Bądź sobą i nie staraj się być taki jak inni. Kopiując innych zatracasz swoje niepowtarzalne cechy osobowości i zachowania. Stąd już tylko krok do odczucia pustki i bezsensu. A to właśnie twoja inność, a nawet Twoje niedociągnięcia i wady powodują, że stajesz się wyjątkowy. Będąc wiernym sobie i swojej indywidualności zdobędziesz pewność siebie, tolerancję dla swoich potknięć i poczucie spełnienia.

Po drugie słysząc krytyczne komentarze na swój temat spróbuj zdystansować się od emocji i na chłodno oceń usłyszany komunikat. Powtórz go w myślach, oddychaj, daj sobie czas na przejście pierwszej fali wzburzenia i popatrz na to z boku. Czy zgadzasz się z tym co słyszysz? Jeśli nie, powiedz to. Wystarczy: Nie, nie podzielam tego poglądu. Ponadto zwróć uwagę, czy mówiący przypadkowo nie ocenia Ciebie i twojego działania przez filtr swoich własnych doświadczeń, niepowodzeń i potknięć. Jeśli tak, pozwól mu wykorzystywać jego rady w jego życiu, a dla siebie stwórz swoją własną mapę kryteriów oceny i wyłącznie nią się posługuj.

Nie przejmuj się porażką.

Czasem nawet najlepsze pomysły pozostają w szufladzie. Wystarczy cień niepewności, abyśmy zaczęli odczuwać niechęć lub obawę przed podjęciem się ich realizacji. Strach przed porażką potrafi zmrozić kreatywność. Im więcej takich sytuacji, w których z góry zakładasz niepowodzenie i poddajesz się, tym szybciej spada nasza pewność siebie i wiara we własne możliwości.

Jeśli nie chcesz obudzić się po latach z myślą, że tyle okazji Cię ominęło, musisz zrozumieć, że porażka jest koniecznym i nieodłącznym elementem sukcesu. To dzięki niej uczymy się nowych rzeczy i jesteśmy zmuszeni szukać nowych rozwiązań. Porażka to także nauka pokory. To szansa na spróbowanie jeszcze raz, ale już z większą wiedzą i lepszym przygotowaniem.

Zamień słowo porażka, nadając mu nowe znaczenie: wyzwanie, doświadczenie, inspiracja do jeszcze większych zmian. Pomyśl o tym, że każda porażka to o jeden krok bliżej do sukcesu. To dzięki niej wiesz więcej i rozumiesz więcej. W chwili zwątpienia przypomnij sobie, że to właśnie problemy stwarzają dla Ciebie możliwości do poszukiwania nowych rozwiązań i doskonalenia się.

 

Mam nadzieję, że tych parę wskazówek pomoże Ci bardziej cieszyć się z tego co robisz i doceniać swoje choćby najmniejsze sukcesy. Nie ma nic złego w tym, że wymagamy od siebie dużo. Ważne jest jednak, aby to co myślimy i czujemy motywowało nas, a nie zabierało radość i wiarę we własne możliwości. Chwal się, mów głośno o tym co udało Ci się osiągnąć i jakie to ma dla Ciebie znaczenie. Spraw, aby każde Twoje działanie stało się powodem do dumy i satysfakcji. Próbuj, rób, działaj – i ciesz się z tego, że doświadczasz i kolekcjonujesz wrażenia.

Powodzenia ***

 

*****

Jeśli zainteresował Cię temat asertywności i budowania wewnętrznej motywacji, zachęcam Cię do śledzenia mojego bloga i polubienia strony FB –

*****

A na koniec … Włożyłam dużo czasu i energii, żeby napisać dla Ciebie ten post. Dziękuję że tu jesteś i czytasz. Doceniam to :-). Ty również tworzysz to miejsce. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostaniemy w kontakcie. Jest kilka możliwości:

  • Zostaw komentarz – dla Ciebie to tylko chwilka, a dla mnie cenna wskazówka na co zwracasz uwagę.
  • Polub mój fanpage na Facebooku – będziesz zawsze na bieżąco. Kliknij ikonkę FB lub  http://www.facebook.pl/KarolinaPalaczCoach/
  • Jeśli znalazłeś w tym tekście coś cennego i użytecznego, podziel się nim z innymi.
  • Zapisz się do newslettera, a na pewno nic Cię nie ominie.

 

Dziękuję i do zobaczenia.

One thought on “Zostań swoim największym fanem – czyli o tym jak doceniać osobiste działania.

  1. Karola, artykuł jakże ceny w dzisiejszych czasach kiedy kobiety, matki i żony, nakładają na siebie ogrom odpowiedzialności, zapominając o sobie i swoich potrzebach. Chcą być perfekcyjne a jednocześnie ciągle nie doceniają co robią na codzień. Twoje rady są bardzo trafne i zamierzam je wykorzystać w codziennych sytuacjach. Wspaniały tekst napisany przez wspaniałą kobietę!

Comments are closed.